Vol. 1 2005

„GLOSA” vol. 1, 2005


Spis treści


str. 4

Wywiad Daniela Banasika z Wielandem Kuijkenem


Co jest istotą muzyki?
Po prostu opowiadać historie.
Z Wielandem Kuijkenem rozmawia Daniel Banasik

Daniel Banasik: Myślę, że ci, którzy niejednokrotnie rozmawiali z Panem na temat muzyki, pytali zapewne o początki, o fascynację muzyką dawną, o braci Kuijkenów...

Wieland Kuijken: Tak, to prawda, wiele razy już o tym mówiłem.

DB: Ja także muszę zapytać o przeszłość, żeby zrozumieć przyszłość. Kiedy zaczął Pan grać na gambie?

WK: Pierwszą gambę kupiłem w 1958 roku. Naukę rozpocząłem jako samouk.

DB: Można więc powiedzieć, że w XX wieku był Pan obok Augusta Wenzingera jednym z pierwszych, którzy zainteresowali się tym instrumentem.

WK: Tak. Miałem nawet taki okres w życiu, kiedy chciałem studiować w Bazylei. Po namyśle zdecydowałem jednak nie opuszczać Belgii. Już wtedy miałem wokół siebie bardzo dobrych muzyków; odczuwałem wielką przyjemność grania z nimi i dlatego nie czułem potrzeby wjazdu.

DB: Czy zauważa Pan różnice w wykonawstwie muzyki dawnej na gambie tedy, tj. w połowie XX wieku i dzisiaj? W jaki sposób grano wówczas, a jak obecnie traktuje się gambę?

WK: Trudno mi odpowiedzieć na to pytanie z tego względu, że tak naprawdę, 30 - 40 lat temu było jedynie paru Anglików, którzy interesowali się grą na gambie, i to raczej w sposób amatorski. Owszem, kilku dobrych muzyków grało na gambach, ale nigdy nie był to instrument, w którym się specjalizowali. Myślę, że w Anglii nie było wtedy kogoś takiego jak Wenzinger (i jego student Paul Goodman); dla przykładu Gaspar Dupree był lutnistą. Trudno więc mówić tu o gambistach we właściwym tego słowa znaczeniu. A na marginesie warto zaznaczyć, że już od początku XX wieku zainteresowanie gambą było spore: na instrumencie tym grali Francuzi i Amerykanie. W Filadelfii powstała nawet pierwsza organizacja: Society of Ancient Music.

str. 8
Anna Sawicka - Wiolonczelowy strój boloński i twórczość bolońskich kompozytorów II połowy XVII wieku: Giovanni Battisty degli Antoniego i Domenico Gabrielliego



Historia wiolonczeli sięga co najmniej początków XVI w. Instrumenty basowe z rodziny skrzypiec nosiły różne nazwy: skrzypce basowe, basowa viola da brazzio, itp. Były to instrumenty przeważnie cztero- pięciostrunowe, o stroju kwintowym lub kwintowo - kwartowym. Ostateczne wymiary wiolonczeli nadał Antonio Stradivarius (1644? - 1737). Od połowy XVII wieku ustala się również nazwa "violoncino", "violoncello", jako forma zdrobniała od "violone" (największej violi basowej). Mnogość form wiolonczel (choć jeszcze tak nie nazywanych) w XVI i w I połowie XVII wieku świadczy o intensywnych poszukiwaniach doskonałego kształtu i pełniejszego dźwięku. Ewolucja wiolonczeli dokonywała się na terenie Włoch, gdzie rodzina skrzypiec jeszcze w XVI stuleciu wyparła violę, ściślej violę da gamba, gdyż tą nazwą określano wszystkie rodzaje viol, od sopranowych do basowych, w odróżnieniu od rodziny skrzypiec, często określanej w całości jako rodzina viol da brazzio.

str. 19
Dominika Biegaj - Praktyka stile concertato na przykładzie Te Deum Crato Butnera

Stile concertato to nazwa stylu koncertującego powstałego w początkowej fazie baroku. Termin concertato wywodzi się od włoskiego słowa concertare i oznacza "połączyć, współdziałać, współwystępować". Właśnie kontrast wynikający ze znaczenia tego terminu stał się punktem wyjścia, źródłem powstania stylu koncertującego, zarówno wczesnobarokowego stile concertato, jak i tego, który wykształcił się w późnym baroku, a określany jest mianem stile concerto. Istotą stile concertato jest ciągła zmienność w zakresie wszystkich elementów konstrukcyjnych dzieła. Najsilniejszy kontrast osiągany jest w zakresie obsady wykonawczej. Właśnie zmienność układów głosowych dokonująca się w przebiegu dzieła muzycznego i wynikający z niej kontrast brzmieniowy, stanowi najistotniejszy przejaw techniki concertato. Tego typu zmienność obsady ma swe źródła w renesansowej polichóralności, powstałej w połowie XVI wieku we Włoszech. Technika polichóralna, określana ówcześnie jako cori spezzati, polegała na naprzemiennym zestawianiu dwóch lub większej liczby chórów, z czasem wzbogaconych przez instrumenty dublujące głosy wokalne.

str. 30
Daniel Banasik - Monsieur de Sainte Colombe

O największym gambiście XVII wieku nie wiemy prawie nic. Garść informacji, jakie udało się zebrać dzięki pracy muzykologów i współczesnych gambistów, pozwala jedynie na snucie domysłów, kim mógł być Monsieur de Soainte Colombe. Allain Corneau w filmie "Tous les matins du monde" (Wszystkie poranki świata) ukazał jansenistę, człowieka żyjącego na ustroniu, powiązanego ze światem zewnętrznym jedynie przez głęboką niechęć, jaką do niego żywił. Ukazał również muzyka nad wyraz cenionego za mistrzowską grę na violi da gamba. Taki wizerunek został przekazany i zapadł w pamięci szerokiej publiczności. W ciągu dziesięciu lat od powstania filmu podjęto kilka prób ustalenia tożsamości Monsieur de Sainte Colombe. Mimo tych wysiłków pozostaje on nadal tajemniczą postacią.

str. 38
Filip Berkowicz - Transkrypcje Jarzębskiego w konfrontacji z włoską szkołą diminucji

Spuścizna artystyczna zachowana po Adamie Jarzębskim obejmuje: 27 kameralnych utworów instrumentalnych zachowanych w zbiorze Canzoni e concerti, mszę koncertującą Missa sub concerto i kanon enigmatyczny More veterum. Jarzębski jest również autorem wierszowanego przewodnika po stolicy, zatytułowanego Gościniec, abo krotkie opisanie Warszawy. Utwory, które przetrwały jako Canzoni e concerti zostały wpisane w 1627 r. Nie był to jednak rękopis Jarzębskiego. Zbiór sporządził nieznany kopista opierając się na nieustalonym dziś źródle. Podobnie jest z wpisanymi trzema canzonami w tabulaturze organowej Biblioteki Seminarium duchownego w Pelplinie. Canzon prima, Canzon seconda i Canzon terza zostały wpisane do VI tomu rękopiśmiennej Tabulatury Pelplińskiej (sygnatura 308a).

str. 45
Robert Kaczorowski - Stare inspiracje w nowej muzyce, czyli Missa Brevis Bogusława Grabowskiego

Bogusław Grabowski tworzeniem muzyki interesuje się od dzieciństwa. Już w 1967 roku wykonał wspólnie ze szkolną orkiestrą swoją Małą Suitę na fortepian i orkiestrę smyczkową. Przejawem kompozytorskich zainteresowań jest też częste umieszczanie w programach swych koncertów improwizacji na tematy proponowane przez publiczność. W swym dorobku kompozytorskim ma szereg utworów chóralnych oraz muzykę filmową. Jego pieśń na sopran i zespół kameralny pt. "Sam Chrystus" zdobyła wyróżnienie na Światowym Konkursie Pieśni Religijnej w Rzymie w 1983 roku.

str. 55
Biogramy autorów










 

Wróć do góry strony
Strona Główna
O nas
Artykuły
Anima Musica
Glosa
Działalność
Linki